Zdarza się, że dorośli – ciocie, babcie, znajomi rodziców – zachęcają dzieci, aby zwracały się do nich po imieniu.
Co zrobić, jeśli jednak Ty – pozwolisz, że będziemy się tak do siebie zwracać – jako rodzic jesteś raczej za formą pan/pani; ciocia/wujek; babcia/dziadek? Zgodzić się, czy nie, aby Twoje dziecko mówiło do innych dorosłych po imieniu?
Wielu rodziców staje przed tym – jak się okazuje – ważnym pytaniem. Dzieci mogą zwracać się do dorosłych po imieniu pod warunkiem, że tym ostatnim to nie przeszkadza i – co ważne – rodzice dzieci wyrażają na to zgodę. Mówienie po imieniu staje się coraz bardziej popularne, ale jeśli Tobie – rodzicu – taka forma nie odpowiada, to śmiało może się jej oprzeć.
Kiedy czujesz się niezręcznie, aby przeciwko temu zaprotestować otwarcie, to możesz zaproponować (i dziecku i dorosłemu) sprytne rozwiązanie. Można zgodzić się, aby dzieci używały imion bliskich dorosłych, ale dodając przed imieniem np. ciocia Basia, wujek Jan, babcia Asia, dziadek Bogdan. Kiedy rozmawiasz z dziećmi o innych dorosłych, to też używaj zwrotów np. przyjdą do nas Pan i Pani Kowalscy.
Przy okazji warto wspomnieć, że już trzy-cztero- latka można nauczyć swobodnego witania się, a przy tym eleganckiego i wyrażającego szacunek do innych. Warto ćwiczyć takie powitalne scenki w domu.
Oto siedem ważnych zasad dla dzieci dotyczących witania się:
- Wstań, kiedy się witasz.
- Uśmiechaj się do witanej osoby.
- Patrz jej w oczy, a nie na przykład na jej stopy.
- Podaj dłoń witanej osobie, ale jeśli jest starsza od ciebie, to tylko wtedy, kiedy ona pierwsza ją do ciebie wyciągnie.
- Kiedy ją witasz, a już wcześniej się poznaliście, możesz wymienić jej imię „Dzień dobry panie Marku”.
- Miłym będzie jak po powitaniu dodasz „Jak się Pan czuje?”, „Dobrze Pana widzieć”.
- Kiedy dorosły mówi do dziecka „cześć”, raczej niech zabrzmi odpowiedz „dzień dobry” :-).

